PIES POMAGA ZŁAPAĆ W ŻYCIU RYTM - WYWIAD Z MONIKĄ MAZUR

Nie zapomnę do końca życia momentu, w którym przekroczyliśmy mury schroniska - Monika Mazur, aktorka znana z serialu "Na sygnale", opowiada nam, czemu zdecydowała się adoptować Charliego i jak zmieniło się jej życie od czasu, kiedy pojawił się w nim pies.

Monika Mazur i Charlie

Po pierwsze, opowiedz nam, czemu w ogóle zdecydowałaś się na psa?

To była nasza wspólna decyzja z narzeczonym. Niejednokrotnie rozmawialiśmy, że w naszym domu nie może zabraknąć czworonoga. Kiedy otrzymaliśmy propozycję udziału w programie „Przygarnij mnie” w TVP2, uznaliśmy, że to świetny okazja, aby zrealizować to marzenie.

Wielu ludzi zniechęca nadmiar obowiązków, brak wolnego czasu i szkody, jakie szczeniak może zrobić w domu. Nie miałaś takich wątpliwości?

Nasz zawód jest bardzo specyficzny – obydwoje jesteśmy aktorami i godziny naszej pracy nie są unormowane. Jednak ten fakt nie stanowił dla nas problemu. Uznaliśmy, że lepiej, aby psiak spędzał czasami nawet dziesięć godzin sam w domu, niż całe życie w boksie w schronisku. Oczywiście, nie obyło się bez rozmów z naszymi bliskimi i przyjaciółmi, czy w razie naszych dłuższych nieobecności pomogliby nam w opiece nad psiakiem. Wszyscy ochoczo się zgodzili. Nieoceniona okazała się także pomoc naszych sąsiadów, którzy w awaryjnych sytuacjach zawsze stają na wysokości zadania. Szkody? Wiadomo, że trzeba liczyć się z tym, że psiak może pozbawić nas naszej ulubionej pary butów, ale czy to na prawdę jest taka katastrofa? Miłość i wdzięczność psiaka wynagradza wszystko!

Miałaś psa w rodzinnym domu, gdy byłaś mała?

Tak, dostałam psiaka po ukończeniu drugiej klasy szkoły podstawowej i jestem za to ogromnie wdzięczna moim rodzicom. To była pierwsza lekcja odpowiedzialności, która dała mi wspaniałe poczucie, że rodzice obdarzyli mnie tak dużym zaufaniem. Dzieciństwo z psem wykształca empatię i wrażliwość na drugą istotę oraz jest źródłem radości i pięknych wspomnień. Nie wyobrażam sobie, aby moje dzieci wychowywały się bez czworonożnego przyjaciela.

Czy pies rasowy, po którym z góry wiadomo czego się spodziewać pod względem cech charakteru i aktywności fizycznej, nie wydawał Ci się lepszą opcją? Biorąc pod uwagę swój styl życia łatwiej jest dopasować do siebie konkretną rasę psa. W przypadku kundelka nie wiemy na co wyrośnie i jakie cechy odziedziczył. Nie miało to dla Ciebie znaczenia?

Absolutnie nie! Nigdy nie mamy gwarancji jaki nasz pies będzie miał charakter, nawet jeśli jest rasowy. Znam wiele psiaków których temperament, czy zachowanie zupełnie odbiegają od tego, czym teoretycznie charakteryzuje się dana rasa. Od początku nastawialiśmy się na mieszańca, ponieważ to właśnie ich jest w schroniskach najwięcej. Po rasowe psy ludzie zapisują się w schroniskach na listy oczekujących! Moim zdaniem to przykre. Kundelki są przecież cudowne i niepowtarzalne! A jeżeli chodzi o charakter – warto wybrać się przynajmniej na kilka spotkań z psiakiem przed adopcją, spędzić z nim trochę czasu, sprawdzić jaki ma temperament. W przypadku Charliego posłuchałam swojej kobiecej intuicji. Popatrzyliśmy sobie w oczy i od razu wiedziałam, że to on!

Jak wygląda adopcja psa? Jakie trzeba spełnić warunki? Czy to jest skomplikowane?

Proces adopcyjny w każdym schronisku przebiega troszkę inaczej. Na pewno to nic skomplikowanego.

Czy Charlie szybko przyzwyczaił się do nowego domu i nowej opiekunki?

Mam wrażenie, że po pierwszej godzinie spędzonej w naszym domu wiedział już, że jest u siebie. To była miłość od pierwszego wejrzenia!

Jak spędzacie wolny czas ze sobą? Jesteś bardzo aktywna ze swoim psem, czy wolicie wylegiwać się razem na kanapie?

Wszystko zależy od naszego nastroju. Charlie – tak jak ja – bardzo reaguje na zmiany pogody. Kiedy ja mam kompletnego lenia, on bardzo chętnie leniuchuje ze mną. Kiedy rozpiera nas energia, wychodzimy na długie spacery. Ponieważ razem z narzeczonym uwielbiamy podróżować i rzadko zdarza się miesiąc bez jakiejkolwiek wycieczki, Charlie bardzo często bywa nad morzem, nad jeziorami, w lesie, czy w górach. Na szczęście uwielbia jeździć samochodem i poznawać nowe miejsca.

Co się zmieniło w Twoim życiu, od kiedy masz psa?

Na pewno jestem szczęśliwsza! Mam też wrażenie, że stałam się spokojniejsza. Charlie fenomenalnie uspokaja, kiedy czuje, że jestem zła lub zestresowana. Posiadanie czworonoga świetnie pomaga również w organizacji dnia – nareszcie złapałam rytm, o który w moim zawodzie bardzo ciężko.

Gdybyś miała zachęcić kogoś do adopcji psa nierasowego, co byś tej osobie powiedziała?

Żeby nawet się nie zastanawiała! Tak jak powiedziałam, kundelki są niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju, a poza tym są zdrowsze i żyją dłużej!

Jakie jest Twoje najwspanialsze wspomnienie – jak do tej pory ze wspólnego życia z Charliem?

Moment, w którym całą trójką przekroczyliśmy mury schroniska. Nie zapomnę tego do końca życia. Takich pięknych chwil jest o wiele więcej, codziennie Charlie przysparza nam wiele radości. Na moim Instagramie i Facebooku regularnie pojawiają się zdjęcia oraz filmiki, których głównym bohaterem jest właśnie nasz czworonożny przyjaciel!

Chcesz wiedzieć więcej? Znajdź Monikę Mazur w mediach społecznościowych:

https://www.instagram.com/monika_mazur_/?hl=pl

https://www.facebook.com/monika.mazur.oficjalny.fanpage/

 

top

2YoutubeL

logo instagram

2FaceBookL

?>