PSIE SUCHARKI: PO PROSTU KOCHAĆ PSA NORMALNIE

maria

Psie Sucharki to prawdziwy internetowy fenomen. Kiedy Maria Apoleika i Kuba Gornowicz stworzyli fanpage z zabawnymi rysunkami ilustrującymi życie i przemyślenia psów, prędko okazało się, że miłośnicy czworonogów właśnie na to czekali. Obrazki z rozbrajającą prostotą i humorem opowiadają o relacjach na linii pies-człowiek, pies-świat, pies-pies i oczywiście: pies-jedzenie. Obrazki bawią, dają do myślenia i wywołują lawiny komentarzy. Obok Sucharków nie da się przejść obojętnie: o psich zwyczajach, upodobaniach i potrzebach opowiedziała nam Maria – ilustratorka Psich Sucharków.

Psie Sucharki zgarnęły tegoroczną nagrodę Top for Dog w kategorii Inicjatywa – gratulacje! A w jakich kategoriach nagrody przydzielałyby psy swoim opiekunom?
Dzięki! Oczywiście najlepszy przewodnik spaceru, najwytrwalszy głaskacz i najszczodrzejszy karmiciel.

Sucharkowe pieski uwielbiają jedzenie: masło, rosół, szynkę parmeńską… Ale zdechłą myszą też nie wzgardzą. Jak wyglądałoby idealne menu w psiej restauracji? Takiej z wyższej półki, powiedzmy: Piessler.
Psy to wszystkożerni padlinożercy o eklektycznych gustach. Najpyszniejszym (niekoniecznie najzdrowszym) daniem byłaby więc pewnie mieszanka tłuszczów z mięsem, serem i ciastkami. I być może z niewielkim dodatkiem fecesów do smaku.

A jak przekonać do psiej miłości ten gatunek człowieka, który psa się boi?
Jeśli ktoś się boi, to nie należy go do niczego przekonywać na siłę. W zupełności wystarczy, jeśli sceptycy będą wiedzieli, jak się w obecności psa zachować. To nic skomplikowanego: najczęściej wystarczy zachować spokój i robić swoje, a wtedy obie strony będą się czuły komfortowo. Oczywiście, opiekun psa musi uszanować to, że ktoś może nie mieć ochoty na kontakt z jego pupilem.

maria2

Sucharki dają głos pieskom, ale Internetem trzęsą koty – czy to znaczy, że psy i koty są śmieszne na różne sposoby?

Uważam, że zwierzątka w ogóle są zabawne. Ludzie zresztą też. Tak się składa, że mam akurat psa, mogę codziennie obserwować całe spektrum jego zachowań, więc rysuję o psach.

Często się słyszy, że pies jest dzieckiem młodego pokolenia. A jak stwierdzić, że to już moment na pierwszego pieska?
Jest pewna analogia pomiędzy opieką nad psem a opieką nad dzieckiem: pełna odpowiedzialność za stworzenie, które jest od nas w stu procentach zależne, ale na tym chyba podobieństwa się kończą. Jeśli mamy nawet niewielki, ale pozwalający nam na wyżywienie i regularne szczepienie psa dochód, zdajemy sobie sprawę z konieczności wielokrotnych codziennych spacerów i nie jesteśmy szczególnie przywiązani do dóbr doczesnych takich jak buty, książki i listwy przypodłogowe to znaczy, że jak najbardziej możemy mieć psa. Zdaje się, że z dzieckiem sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, ale pewności nie mam, bo nie mam dzieci.

Sucharki sporo nas uczą o psich zwyczajach – jak wyglądałby psi savoir-vivre w pigułce?
Dobrze wychowany, prawidłowo zsocjalizowany pies nie narzuca się innym stworzeniom i nie wskakuje na ludzi. Z innymi psami wita się całą gamą kurtuazyjnych psich gestów.

książeczka zdrowia

Majonez i pizza są super – każdy pies to powie – ale właściciele mają różne opinie na temat tego, jak najlepiej karmić ulubieńców. Macie jakieś rady?
Ja tylko rysuję pieski, nie jestem ekspertem od ich żywienia. Mój pies je granulat renomowanego producenta, bo prawdę mówiąc nie chce mi się dla niego gotować. Przez trzy pierwsze lata życia dostawał mięso z ryżem i marchewką, którą skrzętnie wydłubywał i zostawiał. Dostaje też do spróbowania ludzkie potrawy i psie smakołyki, które starannie wybieram, bo niestety wiele z nich to sama wstrętność napakowana najgorszą chemią. Czasami, mimo moich starań by do tego nie dochodziło, zdarza mu się też „zjeść coś na mieście”.

Czy przewidujecie ekspansję Sucharków na dalsze tereny? Kreskówka, zbiór komiksów? A może własna linia spacerwear nie tylko dla właścicieli, ale też dla czworonogów?
Niczego nie wykluczam, ale też na nic się nie nastawiam. Powoli zmierzamy w kierunku wydania książeczki, ale przede wszystkim chciałabym nadal mieć pomysły na udane rysunki.

Jak być najlepszym właścicielem na świecie – z perspektywy pieska?
Zrobiłam kiedyś o tym obrazek. Piesek na obrazku mówił: „Po prostu kochać psa i dbać o niego, ale normarnie, a nie za bardzo, albo za mało.” Wydaje mi się, że najlepsze, co możemy zrobić, to zachować umiar. Karmić pieska dobrze, ale nie przekarmiać. Dbać o jego bezpieczeństwo, ale nie odgradzać od świata i innych przedstawicieli gatunku. Ubierać w kurteczki jeśli marznie, ale nie przebierać jak laleczkę i nie obwieszać wątpliwymi dekoracjami. Głaskać i przytulać, ale nie bez przerwy miętosić.

Pytanie filozoficzne: jak to jest, że pieski są takie mądre i takie głupiutkie jednocześnie?
To raczej pytanie z pogranicza behawioryzmu i ewolucjonizmu. Jako laik sądzę, że to wypadkowa ewolucji równoległej do ewolucji człowieka i wynikających z niej mechanizmów przystosowawczych oraz atawizmów. Efektem jest właśnie czujny stróż domostwa, którego może przestraszyć foliówka na wietrze. Świrujący tak, że aż nie słyszy właściciela, jeśli akurat ma do obwąchania bardzo ważny krzaczek, ale któremu w żadnych warunkach nie umknie dźwięk otwieranej lodówki.

książeczka zdrowia1

top

2YoutubeL

logo instagram

2FaceBookL